12 maja 2009
http://wiadomosci.gazeta.pl//i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl//i/obrazki/google_search/sblank.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Gazeta.pl > Kraków >  Szkoły

A A A Poleć znajomemu     Wydrukuj     Podyskutuj na forum RSS Kraków - Gazeta.pl

Licea niepubliczne już z marką

Olga Szpunar
2009-04-25, ostatnia aktualizacja 2009-04-24 22:40

Jak dobre liceum to tylko publiczne - taka opinia wciąż pokutuje w Krakowie. To dlatego najzdolniejsi z prywatnych gimnazjów biją się o miejsca w I, II, V LO. Tymczasem nasz ranking pokazuje bardzo mocną pozycję szkół niepublicznych. Nie po raz pierwszy.

W przerwie między lekcjami uczniowie z krakowskiego liceum Pijarów przygotowują piosenkę na pożegnanie maturzystów
Fot. Mateusz Skwarczek / AG
W przerwie między lekcjami uczniowie z krakowskiego liceum Pijarów przygotowują piosenkę na pożegnanie maturzystów
ZOBACZ TAKŻE
Trzecie miejsce w XIV rankingu "Gazety" zajęło Liceum Ogólnokształcące Katolickiego Stowarzyszenia Wychowawców w Libiążu. Czwarte - Katolickie LO ojców Pijarów (Kraków). Na szóstym jest VII Prywatne krakowskie LO. Pijarzy obchodzą w tym roku stulecie istnienia, dwie pozostałe szkoły są młode a ich dyrektorzy opowiadają, że to, iż w niedługim czasie udało im się wskoczyć na wysokie rankingowe pozycje, zawdzięczają tytanicznej pracy nauczycieli.

- Czekałem z nadzieją na ten telefon - tak przywitał nas Antoni Buchała, zastępca dyrektora LO KSW w Libiążu, kiedy do niego zadzwoniliśmy. Rok temu szkoła wylądowała w ogonie rankingu. We wcześniejszych jego edycjach zajmowała trzecią, piątą, jedenastą i dwudziestą pierwszą pozycję. - Mieliśmy słabszy rocznik - tłumaczy ubiegłoroczny "ogon" wicedyrektor.

ece.krakow.pl
- To nie byli źli uczniowie, tyle że mieli inne zainteresowania. Takie, których nie da się przeliczyć na punkty, pomnożyć i podzielić - dodaje.

Liceum w Libiążu jest małe. Liczy 48 uczniów. Z matematycznej logiki wynika, że już to daje mu szansę na wysokie rankingowe pozycje (na pierwszy w województwie wynik matury z matematyki zapracowało tylko trzech uczniów, którzy znakomicie zdawali ten przedmiot na poziomie rozszerzonym). Ale w ubiegłym, pechowym dla Libiąża roku, w szkole też było mało uczniów. Poza tym w naszym rankingu są małe szkoły, którym nie udało się wybić nawet na środkowe pozycje. A więc nie liczba uczniów decyduje o sile szkoły.

Sukces Pijarów? Andrzej Śniadowski, wicedyrektor szkoły nie zaprzecza, że pchają się do niej najlepsi. Ale po pierwszym etapie rekrutacji, prowadzonej dokładnie tak samo jak do wszystkich szkół w mieście (liczy się wynik egzaminu gimnazjalnego i punkty za świadectwo), jest też drugi etap: - Tych z list rezerwowych zapraszamy na rozmowy, a wtedy bardziej niż wysoka punktacja za egzamin liczy się silna motywacja kandydata, by uczyć się właśnie w tej a nie innej szkole. Czas pokazuje, że przyjęcie takich osób to dla nas bardzo wartościowy wybór - mówi.

Piotr Machowski, dyrektor VII Prywatnego LO w Krakowie nie ma wątpliwości, że siłą szkoły jest nauczyciel i tylko nauczyciel. O dobrych uczniach mówi: - Nawet najlepszy materiał można zmarnować. Najpiękniejszy kwiat więdnie jeśli się go nie podlewa.

O słabych: - Na każdej ziemi można stworzyć piękny ogród, byle się tylko postarać.

Szkoła pracuje w systemie jeden plus dwa. Co to oznacza? W pierwszej klasie liceum uczniowie uczą się intensywnie wszystkich przedmiotów. W drugiej i trzeciej mogą wybierać kierunek, w którym chcą pójść, wybrać klasy, gdzie większy nacisk kładzie się na matematykę lub język polski. W zależności od zainteresowań chodzą na specjalne fakultety.

- Taka filozofia uczenia wymaga sporej gimnastyki przy układaniu planu godzin, ale się opłaca - mówi dyrektor Machowski.

W tym roku VII Prywatne LO zajęło trzecie miejsce w województwie, jeśli idzie o maturę z matematyki (w ubiegłym roku jego uczniowie byli najlepsi z tego przedmiotu w całej Małopolsce) i pierwsze z biologii.




reklama
reklama